środa, 15 lutego 2012

Weekly english note vol. 3



Hello everyone!

Outside my window is a huge layer of snow what can successfully thwarts my plans. I need to do something outside, but falling snow not helps me. Anyway... I had a little break of blog, probably cause of my holidays, all what I was doing was listening music (in fact I’ve found some nice albums, I’ll probably write about it later) and drawning, but mostly sketches, nothing fancy, so as you see there was nothing to put here. Even today I had no idea what to write but later I watched two matches. First Parma Juve – boring! 0:0, I am very dissapointed! Second (only secondo tempo unfortunately) Milan Arsenal – great show of Rossoneri, 4:0! finally Italian team put some energy to bring Italian football on higher level in european ladder, bravo! Now is Napoli’s turn, they have to prove that their third place in Serie A last year wasn’t a coincidence, and they still can fight as equal with european best teams.

środa, 8 lutego 2012

Coppa Italia: Juve - Milan, mecz pierwszy

Piękne widowisko zafundowali kibicom zawodnicy Juventusu i Milanu. Lepsze wrażenie zostawił po sobie oczywiście Juventus Antonio Conte, wygrywając 2:1 po dwóch trafieniach powracającego do Turynu Martina Caceresa. Juventus w zasadzie nie popełniał błędów, jedynie przy bramce dla Milanu, nie upilnowali El Shaarawy'ego co skończyło się najgorzej jak mogło, jednak poza tym raczej kontrolowali grę. Z przodu raziła nieskuteczność, szczególnie Estigarribii ale poza tym rozegrał całkiem niezłe spotkanie. Za to ewidentnie zawodził Borriello, w ogóle to zastanawiam się co on robi w Juve, imo lepszy byłby już wypożyczony zimą gdzieśtam Iaquinta. Zagrał też w końcu Alex, ale nie może raczej zaliczyć tego występu do udanych. Wydaje mi się że za bardzo chce pokazać że jeszcze "może", co z drugiej strony jest zrozumiałe, dostaje mało szans więc chce jak najwięcej korzystać kiedy ma okazję. Dziś miał kilka niezłych akcji, przeplatanych niestety gorszymi. W każdym razie najważniejsze jest kolejne zwycięstwo Juventusu, który w rewanżu będzie faworytem.
P.S. Jak znajdę jakiś skrót to wrzucę niżej. Forza Juve!

Edit.
No i mam ; ) enjoy!

szólj hozzá: MIL

Weekly english note, vol.2

Again in english! As you can see in the title, it’s gonna be weekly thing, and I think it’s good because it forces me to work. Anyway, I have holidays right now, we have a break at university, and of course I had to get a sick, I feel bad, my throat is killing me, and I’m doing nothing spending all day in front of my laptop, listening music. Music is of course one good thing in this madness. Btw. last days I’ve discovered very nice band, its name is Sleep Party People, they are from Denmark, and will perform at the Off Festival. I’m really satisfied of what they’re doing, it's a very nice mix of electronic and guitar, interesting style. Below that post I’ll put some videos of them.

Sitting at home cos of that ill, I finally found time to watch tutorials of Feng Zhu. He is well know in market designer/concept artist, he has a school of design in Singapur, and via YT he shares his knowledge. If you like such things, his channel is here.

Last thing for today, in the evening on San Siro AC Milan will play against Juventus in Coppa Italia’s semifinal first game. I’m counting on Juve, but I know it’s gonna be a tough match. In this season Milan has problems with good opponents, they lost so far with Inter, Juve, Napoli, Lazio, but Milan is Milan, you always have to be prepared for a big battle. Juve in the other hand is still unbeaten, and against tough rivals they are doing great, so i’m not worried. I have trust in Antonio Conte and his vision of football. I hope to see tonight Alessandro Del Piero, he do not have many chances to show his skill this season, and I know its killing him, but I know he is still good player with good condition, and he can proove it in this match!
Depending on mood maybe I'll blog something after the game. See ya later!

 

piątek, 3 lutego 2012

Old stuff

Zebrałem dzisiaj w jedną całość kilka zalegających na dysku szkiców. Uznałem że raczej nic z nimi już nie zrobię, ale warto by je gdzieś zamieścić. Myślę że jedyny szkic, który może mi się do czegoś przydać to ten środkowy, przedstawiający postać maga jakiejś wymyślonej przeze mnie rasy, zamieszkującej zmyśloną krainę. Nigdy nie starczyło mi zapału aby dokończyć ten projekt (i nie mam tu na myśli samego maga ale świat jaki miał on zamieszkiwać oraz prawa nim rządzące, na maga zwyczajnie w danym czasie nie wystarczyło mi umiejętności...) i ostatecznie go porzuciłem. Dziś jednak myślę, że mogę do niego wrócić, delikatnie modyfikując wstępne założenia.
Niżej wersja mini, tutaj oryginał.

czwartek, 2 lutego 2012

In english

As i wrote last time, this post is gonna be short, and -as you may observe- in english. Why I’ve decided to do such thing? just for practice, and I think I will be doing this from time to time.

Sorry but first thing what I wanna do now is complaining. I’ve just finished all my exams, 2 of 4 I passed, for the rest I still don’t have results, but It’s not a point. I’m just curious why my artistic and creative mood is always appearing only when I have to study, only when I have an exams? Few days ago, when I needed prepare for some tests, I had a lot of ideas, I wanted to create illustrations, I wanted to write some stories, and now, after all these tests... nothing, I just hang around doing nothing and wasting time. Maybe I had too many ideas and I couldn't find myself in it... and now I think I should to do a schedule, it may helps.

I’m quite sure that I wanted to write about something else, but in this very moment I have emptyness in my head, my mind likes to be tricky, and its memory managing is not that good as I want it to be. Anyway I may mention a little about Lana’s Del Rey new album. Few days ago I wrote I’m gonna listen it, and ofc I did as I said. For now I can only say that it is quite nice album, but nothing special, just good pop music, just bunch of fine songs. Below is my favorite one from "Born to Die".

wtorek, 31 stycznia 2012

2011 - podsumowanie vol.3 - single




Kilka dni temu przedstawiłem dziesięć najlepszych albumów z 2011 roku z jakimi miałem styczność, dziś przyszedł czas na dziesięć najlepszych singli. Ograniczyłem się do samych singli gdyż miniony rok przyniósł naprawdę masę dobrych utworów i nie sposób byłoby wybrać z nich te najlepsze. Z singlami, głównie ze względu na ich ograniczoną liczbę, taki proces jest zdecydowanie łatwiejszy, a do tego to w dużej mierze od nich dziś zależy czy ktoś kupi płytę czy nie. Poniżej dziesiątka moich ulubionych singli z 2011 roku.

10. “Chinatown” – Destroyer


9. “Hanging On” – Active Child

8. “Calgary” – Bon Iver


7. “Down By The Water” – The Decemberists


6. “Colours” – Grouplove


5. “The Glorious Land” – PJ Harvey


4. “Oh My Heart” – R.E.M.


3. „Midnight City” – M83


2. „Vomit” – Girls


1. „Volatile Times” - IAMX





To już ostatnie podsumowanie, a przynajmniej nie mam w planach żadnych następnych. Rok 2011 należy już do przeszłości i nie ma sensu o nim więcej rozpamiętywać. Od teraz patrzę już tylko w przyszłość, a plany mam ambitne! Jutro np. planuję -króciutką co prawda- notkę po angielsku.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Born To Die - premiera juz... yy wczoraj!

Dziś mam zamiar przesłuchać nową -a w zasadzie pod obecnym szyldem debiutancką- tak hucznie zapowiadaną w internecie od kilku miesięcy, płytę zatytułowaną Born To Die a nagraną przez Elizabeth Grant aka. Lana Del Rey. Jestem bardzo ciekawy tego wydawnictwa, dotychczasowe single były bardzo fajne i przyjemne w odbiorze, a sama Lana, jej wygląd, styl oraz przede wszystkim sposób śpiewania, głos, bardzo mnie zaintrygowały. Pierwsze oceny zagranicznych serwisów muzycznych są różne, raczej przeważają te pozytywne, jednak związany ściśle z muzyką alternatywną portal Pitchfork Media ocenił debiut Lany na 5.5 (cała recenzja tutaj). Ja w każdym razie jestem nastawiony pozytywnie, obym się tylko nie zawiódł.