sobota, 12 maja 2012

Hospitality "Argonauts" - SOTW

Kolejny tydzień i kolejny utwór, który chciałbym polecić. Tym razem jest to piosenka zespołu Hospitality pt. Argonauts. Pochodzi ona z ich debiutanckiego albumu wydanego na początku tego roku, w ogóle cały album jest wart przesłuchania, jednak Argonauts wybija się na tle pozostałych kompozycji. Jest to ponad pięciominutowy, rozbudowany utwór, zaczyna się spokojnie od radośnie brzmiącego wokalu by po przekroczeniu połowy piosenki uderzyć mocą emocji. Ponadto słuchając tego kawałka nie odczuwa się jego długości, 5 minut mija niezwykle szybko i od razu chce się go włączyć jeszcze raz, przynajmniej ze mną tak było, gdy pierwszy raz usłyszałem Argonauts nie mogłem się od niego uwolnić i kilka razy klikałem "odtwórz ponownie".


Btw, zrobiło się ostatnio monotematycznie, ale w najbliższym czasie to się zmieni. Nie miałem niestety czasu napisać o ogromnym sukcesie Juventusu z zeszłej niedzieli, ale jutro zapewne zdam relacje z ostatniego spotkania i dekoracji nowych Mistrzów Włoch.

niedziela, 6 maja 2012

Screaming Females "Expire" - SOTW

W tym tygodniu utworem który w dużej mierze zawładnął moimi uszami był kawałek grupy Screaming Females - Expire z najnowszego albumu grupy, zatytułowanego Ugly. Jest to porządna dawka prostego, chwytliwego punk rocka, z bardzo fajnym riffem. Mocną stroną zespołu jest jego wokalistka, a w zasadzie jej charyzmatyczny, bardzo interesujący głos, który z każdym przesłuchaniem piosenki coraz bardziej wbija się w mózg. Fajny kawałek na rano żeby się pobudzić, na prawdę stawia na nogi!


wtorek, 1 maja 2012

Brothertiger - Kraków 26.04.2012

Całkiem niedawno wspominałem o muzyku noszącym pseudonim Brothertiger (John Jagos) i o jego planowanym krakowskim koncercie. Ostatecznie udało mi się na owym koncercie pojawić i od razu chciałbym zaznaczyć że był to bardzo przyjemny w odbiorze występ. Brothertiger to młody undergroundowy artysta z Ohio, tworzy muzykę elektroniczną bazującą na chillwave'ie i lo-fi. Był to jego pierwszy występ w Polsce. Odbył się on w niewielkim klubie Rozrywki Trzy, znajdującym się niedaleko rynku. Tego samego wieczoru grał też Teen Daze, który to tak na prawdę był "gwiazdą" wieczoru, mnie jednak jakoś specjalnie nie porwał i podczas jego koncertu piłem sobie piwo przy barze, ale może po kolei.

Na koncert się spóźniłem, i kiedy wchodziłem na salę, Brothertiger grał już bodajże 4ty kawałek. Przyznam się, nie jestem super zaznajomiony z jego twórczością, ot kiedyś znajomy polecił mi EPkę Point Of View, przesłuchałem kilka razy, spodobało mi się i kiedy ten sam kumpel powiedział mi o koncercie nie wahałem się długo nad odpowiedzą - jadę! Także utwory raczej kojarzyłem, ale z nazwy znałem jedynie 2 kawałki więc setlisty tutaj nie przytoczę.
Tłumów nie było, klubik jest w sumie na około 300 osób, ale wydaje mi się że było max 150, w sumie dla mnie to nawet dobrze, lubię kameralne występy i nienawidzę ścisku. Widać było że wszyscy się dobrze bawili, ale raczej większość nie maiła za dużo pojęcia o występujących osobach, bilety były tanie więc przyszli od tak posłuchać chillwave'u. Po paru chwilach John ogłosił koniec jego koncertu, ale dał się namówić na jeszcze 2 kawałki, zapytał nas chcemy usłyszeć, krzyknąłem Real Life (jeden z tej dwójki którą znałem z nazwy : D), popatrzył w moją stronę, pokazał palcem, powiedział "słyszałem to, zagram Real Life"! To było coś na prawdę fajnego. Po koncercie kiedy schodził ze sceny udało mi się do niego podejść i porozmawiać. Bardzo się ucieszył kiedy mu powiedziałem że przyszliśmy specjalnie dla niego, mimo że gwiazdą wieczoru był Teen Daze. Po krótkiej rozmowie, pełnej naszych narzekań że grał za krótko, zaproponował nam płyty, które później ochoczo podpisał, a sam dał się namówić na shota przy barze.

Brothertiger okazał się być bardzo miłym i sympatycznym gościem, który ani przez chwilę nie zachowywał się jak gwiazda, był sobą i to mi się w nim bardzo spodobało. Obiecał wrócić do Polski, podkreślał że następnym razem będą to najprawdopodobniej 2 koncerty, jeden w Warszawie, a drugi może znowu w Krakowie, choć starałem się go namówić na Katowice, w każdym razie niezależnie gdzie, na pewno i na następnym koncercie mnie nie zabraknie!

niedziela, 29 kwietnia 2012

Beach House "Lazuli" - SOTW

Niedawne moje odkrycie, utwór Lazuli zespołu Beach House, zawładnęło mną kompletnie w ubiegłym tygodniu. Urzeka mnie zawsze początek piosenki, kiedy to wchodzi uroczy dźwięk, jakby z gier ośmiobitowych, ktoś na laście nawet stwierdził że dźwięk ten kojarzy mu się ze starymi częściami Final Fantasy. Coś w tym jest, w ogóle cały utwór wydaje się być magiczny, śliczny i delikatny głos Victorii połączony z urokliwą ścieżką dźwiękową daje niesamowity, jak już wspomniałem, wręcz magiczny efekt. Gorąco polecam i czekam na nowy album Beach House, który powinien ukazać się jakoś w środku maja.



poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Juventus niedościgniony

Wpadam tylko na chwilkę, by wspomnieć o dzisiejszym kolejnym wspaniałym występie podopiecznych trenera Antonio Conte. Juventus rozniósł Romę przed własną publicznością 4:0, a należy zaznaczyć że po 8 minutach prowadzili już 2:0.
To było już szóste z rzędu zwycięstwo Bianconerich, wygrali kolejno z Fiorentiną, Interem, Napoli, Palermo, Lazio i Romą zdobywając 18 bramek, tracąc w tym czasie 1! Taki Juventus ogląda się z nieopisaną przyjemnością. Jeszcze rok temu taki stan rzeczy był nie do pomyślenia. Przed rozpoczęciem sezonu największym marzeniem wszystkich kibiców był powrót do ligi mistrzów, a dziś, Juventus nie dość że okupuje pierwsze miejsce w tabeli, ma 3 punkty przewagi nad Milanem, to nie przegrał ani jednego spotkania! i stracił zaledwie 18 bramek! Oby tak do końca sezonu!

Juventus w końcu po latach kompromitacji, wraca na należne im miejsce, na razie we Włoszech, ale mam nadzieję że już wkrótce i w Europie!
Forza JUVE!

Ps. Poniżej wrzucam video z bramkami z meczu z Romą, z komentarzem Claudio Zulianiego.


sobota, 21 kwietnia 2012

Brothertiger - SOTW

Jako iż w przyszłym tygodniu wybieram się na koncert Brothertiger do Krakowa, piosenką tego tygodnia jest jeden z moich ulubionych utworów tego artysty - Real Life. Nie jest to kawałek nowy, a takie obiecywałem wybierać, jednak ze względu na koncert zrobię wyjątek.


Brothertiger to muzyk pochodzący z USA, który od 2009 (pod obecnym pseudonimem, wcześniej jako Monoteque) nagrywa utwory, które można przypisać do nurtu chillwave/lo-fi. Powiem szczerze, że nie byłem wielkim fanem tego gatunku, a do tego zraził mnie jeden z najważniejszych ostatnio przedstawicieli chillwave'u czyli Toro y Moi. Jak widać moje początki z tym gatunkiem nie rokowały najlepiej, jednak po kilkukrotnym przesłuchaniu EPki Brothertigera - Point of View, spojrzałem przychylnym okiem na chillwave oraz lo-fi.

Dla zainteresowanych, koncert odbędzie się 26 kwietnia w krakowskim klubie Rozrywki Trzy (niedaleko rynku).

wtorek, 10 kwietnia 2012

Changes are coming!


There won't be weekly english note anymore, english will appear here from time to time depends of my mood. And this is first change, the other one is involved with music. I’m gonna try to put on my blog one new song every week, it might be funny, and it will help me a lot in the end of the year when I want to chose song of the year ; )

So, according to my new idea, song of this week is Chromatics – Lady. Great song from great album called Kill For Love, and I think, this album might find its place on my future list of best 2012 albums. Highly recommended to listen!